szukaj:
 Imieniny: Erazma i Katarzyny sobota, 25 listopada 2017  
TU JESTEŚMY
mapa
GMINA
NOWY DUNINÓW
Wójt Gminy Nowy Duninów zaprasza
zabytki
nasza gmina dziś
info dla inwestora
FILMY
Gminny Kurier Telewizyjny
HISTORYCZNIE
ziemia duninowska
w starej fotografii
SERWIS TURYSTYCZNY
baza noclegowa

gdzie warto być
WYCIECZKI KM
WYDARZENIA
IMPREZY
REGATY 2013
REGATY 2012
REGATY 2011
REGATY 2010
REGATY 2009
REGATY 2008
wrześniowe REGATY
REGATY 2007
Regaty Żeglarskie
FOTOREPORTAżE
kalendarz imprez
KULTURA
OŚWIATA
SPORT
GOK

stypendia

SP w Nowym Duninowie
SP w Soczewce
Publiczne Gimnazjum w Nowym Duninowie

Gminna Biblioteka Publiczna

Centrum Edukacji Społecznej
POMOC SPOŁECZNA

GOPS w Nowym Duninowie
INWESTYCJE
OFERTY
Unia i My
WFOŚiGW w gminie Nowy Duninów
inwestycje
INFO
DLA ROLNIKÓW
Francuzi w Dzierząznie
WAŻNE
SZKOLENIA
KRUS dla Rolnika
Wójt Gminy
Mirosław Krysiak
Biografia
Rada Gminy
skład osobowy
sesje
Z Życia Naszej Gminy

Z Życia Naszej Gminy
Nowy Duninów
-
Roncello
dziennik pobytu 2010
dziennik pobytu 2009
dziennik pobytu 2007
dziennik pobytu 2006
prosto z Roncello
ogłoszenia
Kupię (0)
Różne (0)
Sprzedam (0)
Usługi (0)
Zamienię (0)
KONTAKT
Urząd Gminy
w Nowym Duninowie
ul. Osiedlowa 1
09 -505 Nowy Duninów
tel./fax:
(024) 261 02 36
(024) 261 02 72
e-mail:

Urząd Gminy


admin
subskrypcja
Nasz elektroniczny biuletyn prosto na Twoją skrzynkę!

pogoda




dziennik pobutu w Roncello
Wójt i Burmistrz podpisują porozumienieW maju 2005 roku Wójt gminy Nowy Duninów i Burmistrz Comune Di Roncello Stefano Monzani podpisali w Nowym Duninowie porozumienie dotyczące współpracy obu gmin w zakresie m.in. oświaty, kultury i sportu. Tak rok temu zainicjowano wspólne działania, które pozwolą na wymianę doświadczeń i zbliżenie obu kultur. Obie strony pragną, by szczególnie młodzież i dzieci skorzystały jak najwięcej, by mogły kiedyś w swoim dorosłym życiu czerpać z doświadczeń innych narodów, przekraczać wszelkie granice bez lęków i obaw, żyć wspólnie pod jednym „Europejskim Niebem”. Włosi mają tylko wyobrażenie o nas. Czas więc, byśmy się poznali. Dziś nasze dzieci odwiedzają i poznają przyzwyczajenia swoich włoskich rówieśników, za rok włoska młodzież odwiedzi domy polskich dzieci.

większość z nich po raz pierwszy przyleciała do Włoch

Czwartek 8 czerwiec 2006 Podróż do Katowic gminnym gimbusem przebiegała bez żadnych zakłóceń. Okazało się nie po raz pierwszy, że nasz kierowca jest profesjonalistą. Nasze obawy co do przebiegu pierwszego etapu podróży okazały się nieuzasadnione. Krótkie postoje i dobry obiad poprawiły wszystkim nastroje. Do samolotu wszyscy wsiadali uśmiechnięci i ciekawi przeżyć jakie będą towarzyszyć 1,5 godzinnej podróży liniami Skay. To co zobaczyliśmy z samolotu przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Większość z nas leciała po raz pierwszy. Obawy opiekunów okazały się niepotrzebne. Dzieci wspaniale zniosły lot. Były zachwycone tym co zobaczyły, a ciekawość wzięła górę nad lękiem. Pokryte śniegiem szczyty Alp wyłaniające się zza chmur przykuły wszystkich do okien samolotu. Nawet najstarsi uczestnicy naszej wycieczki nie mogli oderwać oczu od pogrążonych w chmurach szczytów. Tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć!

O 16.20 samolot wylądował w Bergamo (ok. 20 km od Roncello), gdzie czekali na nas: Davide, Iwona Przanowska oraz Romina. Byłateż niespodzianka. Wiedzieliśmy, że towarzyszyć nam będą dwie Polki: Iwona – mieszkanka niegdyś Woli Brwileńskiej, teraz Mediolanu oraz Małgosia – kiedyś mieszkanka Kowar, dziś Roncello. Zaskoczeniem więc było powitanie nas przez kolejna Polkę – Izę i jej córeczkę Aleksandrę. Już przed Urzędem w Roncello przywitali nas mieszkańcy miasta. Tak serdeczne powitanie sprawiło, że wszyscy zapomnieliśmy o zmęczeniu. W ten sposób wita się tylko przyjaciół. Widok flag: Polski, Włoch i Unii Europejskiej sprawił, że co niektórym uczestnikom naszej wycieczki zakręciła się łza w oku. Później były upominki dla dzieci, poczęstunek i gorące powitanie władz gminy Roncello. Okazało się, że program pobytu polskiej grupy jest tak napięty, że nie ma możliwości by ktokolwiek z nas nudził się. Nad całością czuwa cały zespół naszych włoskich przyjaciół. Nie chcę w tej chwili wymieniać ich imion w obawie przed pominięciem kogoś. Im zawdzięczamy to, że czujemy się tu jak długo oczekiwani goście.

biało-czerwono w Ronczello

Piątek 9 czerwiec 2006 Po nocy spędzonej w Kolegium Św. Antoniego w Bergamo, gdzie przyjęto nas równie gorąco jak w Roncello rozpoczęliśmy przygotowania do odwiedzin w szkole. To było ogromne przeżycie zarówno dla naszych dzieci jak i dzieci Włoskich, które tego właśnie dnia kończyły rok szkolny.

Tutejszy system szkolnictwa różni się trochę od naszego. Dzieci rozpoczynają naukę szkolną w wieku 5 lat. Przez 5 lat uczęszczają do szkoły podstawowej. Szkoła w Roncello jest jedną z placówek należących do Instytutu. Instytucja ta skupia kilka szkół z terenu gmin ościennych. Zarządza nimi dyrektor, którego poznaliśmy po zakończeniu roku szkolnego. Jego zastępca towarzyszył nam zarówno w piątek, jak i następnego dnia podczas wycieczki do miasta Monza.

Podczas piątkowej wizyty nasi Dyrektorzy szkół mogli wymieć doświadczenia z włoskimi nauczycielami i poznać bliżej włoski system szkolnictwa. Nasze dzieci natomiast nie miały żadnych problemów z poznaniem nowych przyjaciół. Najbardziej podobała się makieta przygotowana przez nasze dzieci symbolizująca związek Włoch i Polski poprzez Roncello i Nowy Duninów. Rówieśnikom z Włoch nie trzeba było już wiele tłumaczyć. Uczniowie szkoły w Roncello przygotowali bogaty program artystyczny poświęcony krajom Unii Europejskiej. Występowali uczniowie, ale wszyscy dobrze się bawili. Prezentacja Polski rozpoczęła się od odśpiewania przez wszystkich obecnych Polaków hymnu. Następnie nasi uczniowie zaprezentowały wcześniej przygotowany program artystyczny, w którym nie zabrakło tak ulubionej przez Jana Pawła Barki. Na zakończenie dzieci częstowały wszystkich słodyczami przywiezionymi z Polski. Z dość dużą grupą uczniów włoskich spotkaliśmy się ponownie podczas kolacji w restauracji Il Platano. Tam właśnie spotykają się uczniowie i rodzice w dniu zakończenia roku szkolnego lub inaczej rozpoczęcia wakacji. Na marginesie – nie dwu miesięcznych, ale trwających prawie 3 miesiące. Razem z Włochami kibicowaliśmy naszej reprezentacji. Niestety nasza kadra piłkarska nie dała nam powodów do euforii. Cóż, nie można mieć wszystkiego.

w ogrodzie różanym

Sobota 10 czerwiec Zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy razem z grupą dzieci włoskich i ich rodziców do pobliskiego miasta Monza, które słynie nie tylko z tak wspaniałych zabytków jak Katedra pod wezwaniem Św. Jana Babtysty, przypominająca raczej zamek gotycki niż świątynię, czy Willa Reale z przepięknym, ogromnym parkiem i cudownym ogrodem różanym, ale także wyścigów formuły I. Właśnie na torze w Monza spędziliśmy czas przed kolacją, gdzie mogliśmy obejrzeć trening przed Gramprix Pucharu Świata. Nie obyło się też bez rozegrania meczu piłki nożnej. W końcu w składzie delegacji z Polski jest Wiceprezes naszego Klubu piłkarskiego „Wisła”. Wynik meczu rozegranego przez najmłodszych: 5:3 dla Polski. Po kolacji uczestniczyliśmy w koncercie muzyki klasycznej, który przygotowany został przez stowarzyszenie muzyczne w Roncello działające od 2 lat. Na zakończenie wystąpiły dzieci Polskie z repertuarem niekoniecznie „klasycznym”, ale jakże pasującym do temperamentu mieszkańców Roncello.

nowe przyjaźnie?

Niedziela 11 czerwiec 2006 Niedziela we Włoszech jest bardzo podobnym dniem do tej spędzonej w Polsce. Po raz pierwszy większość z nas miała okazję zobaczyć włoski cmentarz. Miejsce to różni się znacznie od tych spotykanych u nas. Tutejsze grobowce to dzieła sztuki. Bez wyjątku. Włosi zaskakują nas coraz bardziej. Przejazd dla dzieci z cmentarza do centrum miasta, gdzie znajduje się kościół zorganizowano w sposób tak oryginalny, że sami nie mogliśmy w to uwierzyć. Dzieci jechały bryczką, a cały korowód otwierały i zamykały w jeszcze większej liczbie motocykle. I to jakie - harleye. Tego nie zapomnimy!

Ogromnym wydarzeniem dla mieszkańców Roncello było nasze uczestnictwo we Mszy Św. celebrowanej przez tutejszego proboszcza don Camillo. Dzieci z Polski aktywnie uczestniczyły we Mszy Św., więc nie obyło się bez dużej ilości polskich akcentów.



Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie materiałów zawartych w serwisie tylko za zgodą autorów